Archiwum kategorii ‘Teoria’
A woman’s place
Buszując po internecie natknęłam się na wpis Jess z The F Word, która znalazła na youtubie 25 minutowy film na temat brytyjskiego Ruchu Wyzwolenia Kobiet we wczesnych latach 70-tych
Czterema głównymi postulatami członkiń ruchu były:
- Równa płaca
- Równy dostęp do edukacji i stanowisk
- Darmowa antykoncepcja i aborcja na życzenie
- Darmowe, 24 godzinne przedszkola/żłobki
Mechanizm samowykluczenia
Przekonanie, że przemoc symboliczną można by przezwyciężyć orężem świadomości, jest złudne, ponieważ warunki jej skuteczności zostały głęboko wpisane w ciało jako trwałe dyspozycje. Ich obecność manifestuje się zwłaszcza w relacjach pokrewieństwa (i w ogóle wszystkich relacjach opartych na tym modelu), kiedy trwałe skłonności zsocjalozowanego ciała wyrażone są zarówno przez uczucia (miłość synowska, braterska) jak i przez powinności wynikające z szacunku i oddania. Owe skłonności mogą utrzymywać się jeszcze długo po zniknięciu społecznych warunków ich powstania. A zatem nawet w sytuacji uchyleni przymusów zewnętrznych właściwej dla wolności formalnej (prawo do edukacji czy dostępu do rynku pracy i sfery polityki) nie przestaje działać mechanizm samowykluczenia(…).
Pierre Bourdieu “Męska dominacja”
Nie mogę się uwolnić od Bourieu, czytam, robię notatki i za nic nie chcę się z nim rozstać. Czeka na mnie “Uwikłani w płeć” Butler, jestem w połowie “Drugiej Płci” Beauvoir, ale nic chwilowo nie zajmuje mnie bardziej niż francuski socjolog stąd też masa cytatów.
Zależność symboliczna
Skutkiem męskiej dominacji stwarzającej kobitę jako przedmiot symboliczny, którego bycie (esse) jest przede wszystkim bycie-widzianą (percipi), jest stan związanej z własnym ciałem ciągłej niepewności. Stan ten można inaczej nazwać zależnością symboliczną*. Kobiety istnieją bowiem przez i dla spojrzenia – są więc przedmiotem** – dostępnym, przykuwającym wzrok, gotowym do użycia. Oczekuje się od nich, że będą “kobiece”, to znaczy uśmiechnięte, podległe, uważne, dyskretne, wycofane*. Ta rzekoma “kobiecość” jest często tylko chęcią wyjścia naprzeciw męskim oczekiwaniom – rzeczywistym lub zakładanym, zwłaszcza gdy chodzi o rozbudowane ego. W konsekwencji konstytutywny dla kobiecego bycia w świecie jest stosunek zależności od innych (nie tylko mężczyzn).
Pierre Bourdieu “Męska dominacja”
* podkreślenie moje
** podkreślenie autora
Przemoc symboliczna
Przemoc symboliczna jest jedną z kluczowych, a nawet centralną kategorią teorii francuskiego socjologa Pierre’a Bourdieu.
Przemoc symboliczna jest to miękka forma przemocy, która nie daje po sobie poznać, że jest przemocą. Polega na uzyskiwaniu różnymi drogami takiego oddziaływania klas dominujących czy uprzywilejowanych na całość społeczeństwa i na klasy podporządkowane, by podporządkowani postrzegali rzeczywistość, w tym samą relację dominacji, której są ofiarą, w kategoriach percepcji i oceny, które wyrażają interes klas dominujących. W ten sposób podporządkowani postrzegają swoją sytuację jako naturalną lub nawet korzystną czy pożądaną dla nich samych, bo postrzegają rzeczywistość społeczną w kategoriach stworzonych przez klasy dominujące w celu legitymizacji ich dominującej pozycji.
(…)
Przemoc symboliczna jest najskuteczniejszą formą sprawowania władzy nad klasami podporządkowanymi, gdyż z reguły nie dostrzegają one nawet, że jest to forma przemocy. Są one przekonane, że jest to naturalny porządek, że osoby i grupy społeczne posiadające duży kapitał symboliczny po prostu są lepsze i ich lepsze społeczne usytuowanie jest normalne, nie poddają go więc refleksji.
(…)
Przykładem, na którym najłatwiej jest to zobrazować, są relacje pomiędzy płciami (w których także zachodzi zjawisko przemocy symbolicznej). Większość kobiet pragnie mężczyzny wyższego, bogatszego, silniejszego i uznaje bezrefleksyjnie, że znalezienie takiego właśnie leży w ich osobistym interesie, podczas gdy taki układ umieszcza je w pozycji podporządkowanej temu mężczyźnie (i mężczyznom w ogóle), która to sytuacja leży bardziej w interesie mężczyzny. Jest to klasyczny przypadek działania przemocy symbolicznej, kobiety mają bowiem takie wyobrażenia wskutek oddziaływania kultury opartej na męskiej dominacji.
Za: wikipedia
Bauman o sztucznie skonstruowanym porządku społecznym
Niełatwo sobie uzmysłowić, że obok okrywania nas i odżywiania stroje i jedzenie także różnicują ludzi oraz role przez nich odgrywane: „rzeczy do noszenia” i „rzeczy do jedzenia” służą także tworzeniu i utrwalaniu sztucznie skonstruowanego porządku społecznego. Owa swego rodzaju ślepota także jest składnikiem społecznej gry. Im słabiej sobie uświadamiamy niesubstancjalną (a zatem nie powiązaną z jawną treścią danego działania), porządkującą funkcję kulturowo ukształtowanych poczynań, tym bezpieczniejszy jest sam ów ład. Kultura najbardziej skuteczna jest wtedy, kiedy uchodzi za naturę. To, co sztucznie powstałe, wydaje się wtedy zakorzenione w samej „naturze rzeczy” i dlatego konieczne oraz nieodwołalne, nie poddające się przeto ludzkim decyzjom. Wyraźnie odmienne pozycje społeczne oraz sposoby traktowania kobiet i mężczyzn (narzucone kulturowo, od momentu narodzin bowiem aż do śmierci podtrzymywane przez odmienność ubrań, zabawek, gier, gron towarzyskich, zainteresowań i rozrywek) są dopiero wtedy naprawdę ugruntowane i zabezpieczone, kiedy uznaje się, że społeczne oddzielenie obu płci jest jakoś z góry już zadecydowane, uzasadnione przez różnice fizjologiczne, w tym więc sensie „naturalne”, a zatem nieodwołalnie obowiązujące. W takiej sytuacji nie może dziwić pogląd, że owa odmienność powinna się wyrażać we wszystkich możliwych sferach: w mowie i chodzie, w słownictwie i sposobie wyrażania uczuć itd. Zadekretowane przez kulturę społeczne różnice między kobietami i mężczyznami zaczynają w efekcie uchodzić za równie naturalne i oczywiste, jak odmienność narządów rozrodczych i funkcji prokreacyjnych.
Kulturę można bez żadnych wątpliwości i pytań uznawać za naturę tak długo, jak długo nie ujawniony pozostaje konwencjonalny charakter narzucanych przez nią norm (to więc, że mogłyby one mieć treść inną niż mają).
Zygmunt Bauman “Socjologia”

