Archiwum kategorii ‘Socjalistycznie’
Linkownia
Kilka linków odnośnie nieodpłatnej pracy domowej kobiet.
W Polityce pojawił się tekst Magdaleny Kicińskiej (Ile jest warta praca kobiet w domu?), krótko przed Kicińską na ten sam temat wypowiedziała się socjolożka Barbara Audycka (Czas na publiczną dyskusję o wynagradzaniu pracy domowej kobiet).
W lutym tego roku Wyborcza.biz także zainteresowała się pracą kobiet, bo przecież “z badań prowadzonych na świecie wynika, że wartość pracy domowej stanowi od 28 do 45 procent PNB” (Praca domowa czyli bez kasy na drugim etacie).
W Wysokich Obcasach tuż po wydaniu książki “Nieodpłatna praca kobiet” pojawił się wywiad z autorkami (Praca domowa kobiet – czy powinna być odpłatna?).
Instytut Spraw Obywatelskich w 2006 roku opracował raport “Nieopłacana praca domowa – jak ją taktować, żeby skutecznie tworzyć podstawy opiekuńczego społeczeństwa?“.
Istnieje też jeszcze strona “Zrobione-zapłacone czyli praca domowa kobiet – jak ją wynagradzać“, która co prawda od dawna jest już nieaktywna ale nadal można na niej znaleźć garść artykułów, ciekawostek, cytatów.
Nie może zabraknąć linka do strony fundacji MaMa, która aktywnie bierze udział w całej akcji oraz rozpoczyna coraz to nowe kampanie.
Audycka: Czas na publiczną dyskusję o wynagradzaniu pracy domowej kobiet
http://www.socjalistyczna.pl/czas-na-publiczna-dyskusje-o-wynagradzaniu-pracy-domowej-kobiet/
W Polsce jest około 6 milionów kobiet pracujących nieodpłatnie w domu, które określa się jako “niepracujące”. Ta ogromna grupa nie ma zagwarantowanych indywidualnego ubezpieczenia zdrowotnego ani prawa do emerytury. W debacie publicznej są dziś zupełnie niewidoczne, nikt nie upomina się o ich interesy. Ale problem dotyczy nie tylko niezatrudnionych gospodyń domowych, lecz także kobiet, które jednocześnie pracują i prowadzą dom. W myśl utartego w naszym kraju przekonania praca zawodowa nie zwalnia ich od „domowych obowiązków”.
Podziemne państwo kobiet (2009)
Film „Podziemne państwo kobiet to obraz polskiej rzeczywistości, w
której ustawa antyaborcyjna funkcjonuje tylko na papierze. Po raz pierwszy w Polsce na
publiczną opowieść o osobistym doświadczeniu zdecydowały się kobiety, które dokonały
nielegalnej aborcji. W filmie wypowiadają się także czołowe działaczki ruchu pro-choice: Wanda Nowicka, Kazimiera Szczuka, Maria Jaszczuk, Ewa Dąbrowska-Szulc i wiele innych.
IV Feministyczny Salon Historyczyny – Warszawa
| Data: |
25 września 2009
|
| Termin: |
18:00 – 20:00
|
| Miejsce: |
Powiekszenie
|
| Ulica: |
Nowy Świat 27 w podwórku
|
Cena: Wstęp wolny

IV Feministyczny Salon Historyczyny
Opis:
Feministyczny Salon Historyczyny
Spotkanie/Pokaz filmu
IV Feministyczny Salon Historyczny – Budowniczynie Polski Ludowej.
Propaganda komunistyczna utrwaliła obraz traktorzystki lub murarki o silnych dłoniach, która z uśmiechem na twarzy pokonuje fizyczne trudności i buduje świetlaną przyszłość ojczyzny.
Kim były kobiety, które tak żarliwie przystąpiły do materialnej a przede wszystkim ideologicznej budowy Polski Ludowej? W co wierzyły przystępując do kolejnego planu, jakie marzenia wiązały z narzuconym lub z wywalczonym przez nie same ustrojem. Na te pytania porozmawiamy w gronie ekspertów z dziedziny historii i socjologii a także usłyszymy głos autentycznej bohaterki walki z analfabetyzmem.
AI: Czy wiesz, że…
czy wiesz, ze na całym świecie
- więcej kobiet w wieku od 15 do 44 lat umiera na skutek przemocy niż na raka, malarię czy w wypadkach drogowych?
- w ciągu swego życia co trzecia kobieta zostaje pobita, zmuszona do uprawiania seksu lub pada ofiarą innych naruszeń praw człowieka?
- 70% zamordowanych kobiet ginie z rąk swoich partnerów?
- każdego roku rytualnym obrzezaniem zagrożone są dwa miliony dziewcząt?
- kobiety doświadczają przemocy i dyskryminacji zarówno w czasie wojny, jak i pokoju?
- konflikty zbrojne i brak politycznej stabilności prowadzą do coraz większego natężenia wszystkich form przemocy, w tym również gwałtów i innych form przemocy seksualnej?
- poziom przemocy w stosunkach międzyludzkich pozostaje wciąż wysoki nawet po zakończeniu konfliktów zbrojnych, także ze względu na powszechną dostępność broni?
- prawa kobiet są prawami człowieka?
czy wiesz, ze w Polsce
- przemoc domowa jest zjawiskiem powszechnym i dotyczy ona wszystkich warstw społeczeństwa, a nie tylko środowisk patologicznych?
- według badań CBOS z 2002 roku co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została uderzona przez partnera podczas małżeńskiej awantury?
Podejmij działania na rzecz praw kobiet
Przemoc symboliczna
Przemoc symboliczna jest jedną z kluczowych, a nawet centralną kategorią teorii francuskiego socjologa Pierre’a Bourdieu.
Przemoc symboliczna jest to miękka forma przemocy, która nie daje po sobie poznać, że jest przemocą. Polega na uzyskiwaniu różnymi drogami takiego oddziaływania klas dominujących czy uprzywilejowanych na całość społeczeństwa i na klasy podporządkowane, by podporządkowani postrzegali rzeczywistość, w tym samą relację dominacji, której są ofiarą, w kategoriach percepcji i oceny, które wyrażają interes klas dominujących. W ten sposób podporządkowani postrzegają swoją sytuację jako naturalną lub nawet korzystną czy pożądaną dla nich samych, bo postrzegają rzeczywistość społeczną w kategoriach stworzonych przez klasy dominujące w celu legitymizacji ich dominującej pozycji.
(…)
Przemoc symboliczna jest najskuteczniejszą formą sprawowania władzy nad klasami podporządkowanymi, gdyż z reguły nie dostrzegają one nawet, że jest to forma przemocy. Są one przekonane, że jest to naturalny porządek, że osoby i grupy społeczne posiadające duży kapitał symboliczny po prostu są lepsze i ich lepsze społeczne usytuowanie jest normalne, nie poddają go więc refleksji.
(…)
Przykładem, na którym najłatwiej jest to zobrazować, są relacje pomiędzy płciami (w których także zachodzi zjawisko przemocy symbolicznej). Większość kobiet pragnie mężczyzny wyższego, bogatszego, silniejszego i uznaje bezrefleksyjnie, że znalezienie takiego właśnie leży w ich osobistym interesie, podczas gdy taki układ umieszcza je w pozycji podporządkowanej temu mężczyźnie (i mężczyznom w ogóle), która to sytuacja leży bardziej w interesie mężczyzny. Jest to klasyczny przypadek działania przemocy symbolicznej, kobiety mają bowiem takie wyobrażenia wskutek oddziaływania kultury opartej na męskiej dominacji.
Za: wikipedia
O patriarchacie
Arlie Hochschild w pracy na temat socjologii emocji omawia związki między statusem społecznym a prawem do gniewu, klasą a postrzeganą racjonalnością i zasadności spostrzeżeń. Podstawowa teza autorki, zgonie z którą ludziom z niższych klas i o niższym statusie społecznym przyznaje się mniejsze “prawo” do emocji, a ich gniew i frustracje mają mniejsze szanse na uzyskanie akceptacji, bardzo, moim zdaniem, pomaga zrozumieć, jak doszło do tego, że w Polsce hegemonia liberałów obróciła się przeciw sobie samej.
Hochschild często ujmuje omawiane zagadnienia w kategoriach płciowych (gender): “Kiedy mężczyzna wyraża gniewa, jest to gniew <<racjonalny>>, zrozumiały, który nie świadczy o słabości charakteru, ale o sile przekonań. Kiedy gniew o podobnym natężeniu wyraża kobieta, bywa on częściej interpretowany jako oznaka niestabilności charakteru. Panuje przekonanie, że kobiety są bardziej emocjonalne – służy ono pomniejszeniu ich uczucia.”
Zachowanie polskich liberałów i ich stosunek do ludzi pracy, począwszy od połowy lat osiemdziesiątych, przywodzi na myśl tezę Hochschild.
David Ost “Klęska <<Solidarności>>”

