Marcepanowo

Nikt nie rodzi się kobietą

Turystyka aborcyjna Polek – jutro w Sejmie

Skomentuj »

„Turystyka aborcyjna Polek”

które odbędzie się 26 sierpnia br. (czwartek) w godz. 11.00 – 16.00 w Sejmie RP,

w sali 106, budynek główny, 1 piętro.

- W pierwszej części wysłuchania głos zabiorą goście z zagranicy, głównie lekarze, którzy w swojej pracy mają do czynienia z Polkami przerywającymi ciążę:

dr Christian Fiala z Austrii, dyrektor Gynmed Clinic for Contraception and Abortion

w Wiedniu i Salzburgu, założyciel i dyrektor Muzeum Antykoncepcji i Aborcji

dr Olga Loeber z Holandii, koordynatorka ds. zdrowia reprodukcyjnego Europejskiego Towarzystwa Antykoncepcji

dr Janusz Rudziński z Niemiec, kierownik oddziału Onkologii Ginekologicznej, Specjalnej Ginekologii Operacyjnej i Chirurgii Estetycznej w klinice w Prenzlau

Ann Furedi z Wielkiej Brytanii, dyrektorka British Pregnancy Advisory Service

Katarzyna Waniek z Austrii, doradca w zakresie świadomego planowania rodziny

i zdrowia reprodukcyjnego w klinice Gynmed w Wiedniu.

- W drugiej części, odbędzie się dyskusja panelowa, w której udział zapowiedzieli:

prof. Stanisław Obirek, prof. Eleonora Zielińska, Agnieszka Grzybek, Anna Zdrojewska, Maciej Gdula, Marek Balicki oraz Wanda Nowicka.

Osoby, które nie mogą uczestniczyć w wysłuchaniu obywatelskim w Sejmie nt. turystyki aborcyjnej Polek, mogą słuchać transmisji na antenie Radia TOK FM i w portalu Tokfm.pl

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,8293713,Turystyka_aborcyjna___Polska_opinia_publiczna_musi.html

http://wyborcza.pl/1,75248,8291934,30_40_tys__Polek_wyjezdza_za_granice__zeby_przerwac.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8291868,Balicki__Mamy_problemy_z_ustawami__bo_nie_jestesmy.html

Written by Marcelina

25 Sierpień 2010 at 19:44

Wybory w Afganistanie – coraz więcej kobiet kandyduje

Skomentuj »

Plakaty wyborcze w Jalalabad, wschodniej części Kabulu. Photograph: Rahmat Gul/AP za: guardian.co.uk

Plakaty wyborcze w Jalalabad, wschodniej części Kabulu. Photograph: Rahmat Gul/AP za: guardian.co.uk

Rekordowa liczba kobiet zdecydowała się kandydować do parlamentu. Według międzynarodowego obserwatora wyborów w Kabulu w tym roku, w całym Afganistanie, zgłosiło się 406 kandydatek czyli o 78 więcej niż podczas wyborów w 2005 roku.

Bardzo wiele kandydatek spotkało się z przejawami niechęci oraz oburzenia spowodowanego ich płcią, przeciwnicy startu kobiet posuwają się także do różnego rodzaju gróźb wobec nich – nawet pozbawienia życia. Na porządku dziennym jest zrywanie lub zamazywanie ich plakatów wyborczych. Jak stwierdziła Fareda Tarana, jedna z kandydatek: „(…) musimy spodziewać się tego typu rzeczy”.

więcej o sytuacji kandydatek w Guardianie:

http://www.guardian.co.uk/world/2010/aug/24/record-women-candidates-afghan-election

Fareda TaranaFareda TaranaFareda Tarana

Written by Marcelina

25 Sierpień 2010 at 11:39

Warszawa: Protest przeciwko ukamieniowywaniu Sakineh Mohammadi Ashtiani

Skomentuj »

Sakineh Mohammadi Ashtiani ma czterdzieści trzy lata i jest matką dwojga dzieci w wieku 16 i 20 lat. Zarówno dzieci Sakineh, jak i jej adwokat, próbowali zrobić wszystko, aby zatrzymać wykonanie wyroku śmierci przez ukamienowanie, na który została skazana za cudzołóstwo. Sakineh czeka w więzieniu w Tabrizie na wykonanie kary śmierci. Jej adwokat, prawnik i obrońca praw człowieka, Mohamed Ashtafei, był prześladowany  i musiał uciec z Iranu. Wedlug Amnesty  International ukamieniowanie grozi także 7 innym kobietom i mężczyznom.

28 sierpnia, w godz. 12 – 14,  protest przeciwko ukamieniowywaniu odbędzie się przed Ambasadą Iranu w Warszawie, ul. Królowej Aldony 22.

Nie pozwól, aby ten koszmar stał się rzeczywistością, dołącz do protestu przeciwko ukamieniowaniu.

Podpisz petycję w obronie Sakineh  na:
http://stopstonningnow.com/sakine/sakin284.php?nr=50326944〈=en
EFI, Lewicowa Siec Feministyczna Rozgwiazda,

Wiecej informacji
EFI http://www.efi.org.pl/apele-kampanie
Amnesty International  http://amnesty.org.pl/no_cache/archiwum/aktualnosci-strona-artykulu/article/7056/85.html

Written by Marcelina

21 Sierpień 2010 at 19:06

Nanjala Nyabola: Uniting global feminism

Skomentuj »

 Nanjala Nyabola

Nanjala Nyabola

O tym co dzieli i łączy feministki pisze Nanjala Nyabola:

http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2010/aug/16/western-global-feminism-third-world

Swoją drogą bardzo interesujący tekst, co prawda nie wnoszący wiele nowego, jednak pozwala spojrzeć na nie-zachodni feminizm (między innymi womenizm) z innej perspektywy, tym, które/którzy tej perspektywy jeszcze nie dostrzegły/li.

All feminism has so far proven itself better at identifying oppression than in identifying freedom – and it is in this gap that the debates arise.

Kenyan Nobel peace prize winner Wangari Maathai. Photograph: Martin Godwin

Kenyan Nobel peace prize winner Wangari Maathai. Photograph: Martin Godwin

Written by Marcelina

16 Sierpień 2010 at 17:49

O gwałtach wojennych w Afryce

Skomentuj »

Na stronie Gazety Wyborczej pojawił się tekst Bartosza Węglarczyka o masowych gwałtach dokonywanych w strefach wojennych. Bardzo ważny głos, bardzo często ignorowany podczas rozmów o wojnach – głos cierpiących z powodu konfliktu kobiet. Autor przywołuje szokujące dane - „w jednym z pogrążonych w konfliktach okręgów Liberii 92 proc. kobiet przyznało, że padło ofiarą gwałtu lub próby gwałtu”. Nie można zapomnieć o prawdopodobieństwie zarażenia ofiary wirusem HIV. Polecam cały tekst:

http://wyborcza.pl/1,75477,8249746,Gwalt_na_Afrykankach.html#ixzz0wmSn9LZh
.

Written by Marcelina

16 Sierpień 2010 at 14:56

Guardian o książce Cordelii Fine ‘Delusions of Gender’

Skomentuj »

O tym, że różnice między kobietami i mężczyznami są społeczne, nie genetyczne.

Link do artykułu:

http://www.guardian.co.uk/world/2010/aug/15/girls-boys-think-same-way

Oraz trzy bardzo interesujące cytaty:

„In short, our intellects are not prisoners of our genders or our genes and those who claim otherwise are merely coating old-fashioned stereotypes with a veneer of scientific credibility”

„Yes, there are basic behavioural differences between the sexes, but we should note that these differences increase with age because our children’s intellectual biases are being exaggerated and intensified by our gendered culture. Children don’t inherit intellectual differences. They learn them. They are a result of what we expect a boy or a girl to be.”

„If you map the distribution of scores for verbal skills of boys and of girls you get two graphs that overlap so much you would need a very fine pencil indeed to show the difference between them. Yet people ignore this huge similarity between boys and girls and instead exaggerate wildly the tiny difference between them. It drives me wild,” Plomin told the Observer.

Written by Marcelina

16 Sierpień 2010 at 14:12

Krytycznie o KKP

z jednym komentarzem

Wczoraj minęło siedem miesięcy od Kongresu Kobiet. Kongresu, z którym się nie utożsamiam, nie solidaryzuje – czuję jakby nie był skierowany do mnie, ani do większości kobiet w Polsce. Dzisiaj znalazłam ważne dla mnie głosy w dyskusji, głosy kobiet, które myślą podobnie jak ja. Udział w tej dyskusji wzięły Beata Kozak, Anna Lipowska-Teutsch i Agnieszka Mrozik.

W związku z moim nowy znaleziskiem postanowiłam przypomnieć istotne, z mojego punktu widzenia, głosy krytyczne.

Mrozik, P. Szumlewicz: Kongres Kobiet – stracona szansa

B. Kozak, A. Mrozik, A. Lipowska-Teutsch: Kongres Kobiecistyczny

Ewa Charkiewicz: Nie w moim imieniu. O Kongresie Kobiet Polskich i neoliberalno-konserwatywnym zwrocie feminizmu w Polsce.

Written by Marcelina

23 Styczeń 2010 at 22:23

Unia w końcu na poważnie zajmie się problemem dyskryminacji i przemocy wobec kobiet

Skomentuj »

Alfredo Rubalcaba

8 stycznia Hiszpania objęła przewodnictwo Unii Europejskiej, a jak podaje brytyjski dziennik Guardian(1), półroczna prezydentura ma się odbyć pod znakiem walki na rzecz równości płci. Zjednoczenie społeczności europejskiej w walce z dyskryminacją i przemocą wobec kobiet to pierwszy na liście sześciu priorytetów, którymi zajmie się Madryt(2). Hiszpanie chcą między innymi zmiany systemu konstruowania statystyk, na taki, w którym szczególną wagę przykłada się do płci ofiary i sprawcy. Ja podaje Guardian, w większości systemów prawnych, gdy mąż zabije żonę zbrodnię tę kataloguje się tylko jako „morderstwo”, a nie jako przemoc domową czy przemoc wobec kobiet.

Hiszpanie mają kilka konkretnych pomysłów na poprawienie bezpieczeństwa kobiet, a sami zaś, jak twierdzi hiszpański minister spraw wewnętrznych Rubalcaba, „są pionierami w walce z przemocą wobec kobiet”(3). Chcą między innymi wprowadzenia ogólnoeuropejskiego prawa, aby osoba, która otrzymała zakaz zbliżania się do kobiety w jej macierzystym kraju, jeśli zajdzie taka potrzeba, otrzymała taki sam zakaz w każdym innym kraju wspólnoty.

Cristina Gallach, rzeczniczka Hiszpanii w odpowiedzi na zarzuty niektórych urzędników, że nawet jeśli dojdzie do rozszerzenia prawa będzie ono dotyczyło wąskiej grupy kobiet, odpowiedziała, że nawet „jeżeli tylko jedna ofiara będzie bezpieczna – będzie warto. Jest to mniejszość, która zasługuje na ochronę”.

Hiszpanie będą próbowali także przepchnąć dyrektywę antydyskryminacyjną oraz utworzenie European Observatory of Domestic Violenc, którego zadaniem będzie ciągłe monitorowanie pod tym kątem UE. „Chcemy zająć się przemocą ze względu na płeć nie tylko z perspektywy państwowej, lecz także europejskiej”(4) – stwierdził hiszpański sekretarz stanu López Garrido.

  1. http://www.guardian.co.uk/world/2010/jan/08/spain-europe-protection-battered-women
  2. http://www.eu2010.es/en/presidencia/programapol/
  3. http://www.wprost.pl/ar/166855/Unia-pod-hiszpanskim-przywodztwem-wypowie-wojne-przemocy-wobec-kobiet/
  4. http://www.euractiv.com/en/priorities/spanish-eu-presidency/article-188307#

Written by Marcelina

10 Styczeń 2010 at 21:37

pap: „Feministki: prawo, które jest powszechnie łamane, to złe prawo”

Skomentuj »

Zakaz przerywania ciąży nie zlikwidował aborcji, ale zepchnął ją do podziemia; prawo, które jest powszechnie łamane, to złe prawo – uważają przedstawicielki organizacji feministycznych. W czwartek mija 17 lat od uchwalenia ustawy antyaborcyjnej, która przez środowiska feministyczne uważana jest za zbyt restrykcyjną.

Z okazji rocznicy Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Stowarzyszenie Same o Sobie, Grupa Filmowa „Entuzjastki” oraz Dni Sprawiedliwości Reprodukcyjnej zorganizowały konferencję „17 lat i wystarczy!”, podczas której m.in. zaprezentowano filmy na temat praw reprodukcyjnych.

Organizacje przygotowały również stanowisko, które przesłane zostanie m.in. do przedstawicieli rządu i parlamentu. Domagają się w nim od minister zdrowia, by poinformowała opinię publiczną i polityków o rzeczywistych skutkach restrykcyjnego prawa dla zdrowia kobiet. Od ministra sprawiedliwości domagają się natomiast, by przedstawił informację na temat naruszeń praw kobiet w wyniku ustawy oraz o międzynarodowych zobowiązaniach Polski w zakresie przestrzegania praw człowieka, a od parlamentarzystów uchylenia ustawowego zakazu przerywania ciąży.

Wanda Nowicka podkreśliła, że zakaz aborcji wcale nie zlikwidował tego zjawiska, a sprawił, że przeniosło się ono do podziemia. „Politycy nie przyjmują do wiadomości istnienia podziemia aborcyjnego, udają, że nie wiedzą, jakie konsekwencje ma ustawa dla kobiet. Ministerstwo Zdrowia prezentuje co roku sprawozdania z wykonania ustawy, które nie zawierają nic poza suchymi liczbami z oficjalnych statystyk. Oczekujemy rzetelnego raportu na temat skutków ustawy” – mówiła na konferencji Nowicka.

Organizacje feministyczne zarzucają politykom, że całkowicie ignorują skutki prawa, za wprowadzenie i monitorowanie którego ponoszą prawną i moralną odpowiedzialność, lekceważą raporty i zalecenia organizacji pozarządowych i instytucji międzynarodowych.

„Ustawa ta wyrządziła już wiele szkód i nadal krzywdzi kobiety. Zakaz aborcji dotyka kobiety, które z różnych powodów życiowych – osobistych, ekonomicznych czy zdrowotnych – nie chcą albo nie mogą mieć dzieci. Co więcej, zakaz aborcji doprowadził do tego, że coraz częściej kobiety ciężarne, u których kontynuacja ciąży wiąże się z ryzykiem, traktowane są przez lekarzy w sposób niewłaściwy, nieprofesjonalny i naruszający ich godność, a przy tym mogący stanowić bardzo poważne ryzyko dla ich zdrowia i życia, bowiem lekarze z obawy przed sankcjami prawnymi odmawiają im niezbędnych w tym stanie świadczeń medycznych” – czytamy w stanowisku.

Feministki podkreślają, że kobiety usuwają ciąże niezależnie od tego, jaki kształt ma ustawa antyaborcyjna. Przekonują, że 17 lat to naprawdę dużo czasu, by dostrzec, że złe prawo trzeba zmienić. „Skoro widać to ze Strasburga i z Genewy, najwyższy czas, by dostrzegli to także politycy w Polsce” – argumentują feministki.

Izabela Desperak ze Stowarzyszenia Same o Sobie przekonywała, że ustawa godzi w zdrowie i godność kobiet. „Jest czytelnym komunikatem, że kobiety nie mają prawa do tego, by same decydować o swoim życiu. A głównym beneficjentem ustawy jest podziemie aborcyjne” – mówiła.

Anna Zdrojewska, współautorka filmu „Podziemne Państwo Kobiet” przedstawiającego historie kobiet, które usunęły ciąże, podkreśliła, że choć każda z tych historii jest inna, wszystkie bohaterki łączy poczucie osamotnienia.

W filmie wielokrotnie podkreślano, że dostęp do aborcji w Polsce jest bardzo łatwy – jeśli tylko ma się pieniądze na zabieg, który kosztuje ok. 2 tys. zł – jednak jest to bardzo upokarzające doświadczenie. Wypowiadające się w filmie ekspertki, m.in. Nowicka, Kazimiera Szczuka, Katarzyna Bratkowska ze Stowarzyszenia Same o Sobie, są jednak zdania, że kobiety, które skupiają się jedynie na rozwiązaniu własnego problemu, po czym jak najszybciej chcą o nim zapomnieć, nie doprowadzą do systemowych zmian, ani złagodzenia ustawy. 

Źródło: pap, wyborcza.pl

Update: 11.01.2010

C o ś się dzieje: List kobiety, która przeprowadziła nielegalną aborcję po tym jak okazało się, że płód obciążony jest wadami genetycznymi, a lekarze nie są zbyt chętni do pomocy.

Written by Marcelina

8 Styczeń 2010 at 9:47

GW: Policjant zlekceważył informację o gwałcie

Skomentuj »

Wojciech Więcko dla Gazety Wyborczej w swoim artykule „Policjant zlekceważył informację o gwałcie” opisuje jak policjant Krzysztof C. nie dopełnił swoich obowiązków służbowych i pozwolił na to, aby dwóch mężczyzn gwałciło kobietę. Mimo iż na miejscu pojawił się patrol nie mógł wejść do mieszkania, ponieważ dyżurujący policjant nie podał informacji o możliwym gwałcie, co pozwalałoby funkcjonariuszom na wyważenie drzwi i wtargnięcie do mieszkania. Policjant C. nie przyznaje się do winy. Więcej: gazeta.pl

O godz. 21 do dyżurnego zadzwoniła znów kobieta. Prosiła o pomoc, powiedziała, że jest gwałcona.

Na miejsce powtórnie pojechali policjanci (nie przekazano im informacji o gwałcie), ale drzwi – mimo szyfru – nikt nie otworzył. Krzyków też nie słyszeli. Odjechali.

Kobieta na policję dzwoniła jeszcze o 21.04, 21.15 (dwa razy), 21.44, 21.46. Nie za każdym razem mogła rozmawiać. Nie było już dalszych interwencji policji.

Ostatni raz zadzwoniła o 23.59, kiedy udało się jej uciec z mieszkania i przypadkowy przechodzień pożyczył telefon komórkowy. Wtedy opowiedziała policji o wszystkim, co się stało. Mundurowi we wskazanym mieszkaniu znaleźli jednego z mężczyzn. Spał.

Written by Marcelina

3 Styczeń 2010 at 11:43

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.